Bramy drewniane
Zdarzy³o mi siê montowaæ dwie bramy drewniane. Obydwie bez ¿adnych wodotrysków - sztachety na konstrukcji, solidne zawiasy i tyle. Nie by³o sterowania elektonicznego, si³owników itd. Inna by³a rama, inne by³o mocowanie i zupe³nie inne w³a¶ciwo¶ci u¿ytkowe.
Jedna z bram by³a na szkielecie drewnianym ze sztachetami przybitymi do grubych rygli, druga by³a na szkielecie metalowym, z kantówki o przekroju 4x4cm. Pomimo, ¿e rama drewniana by³a wzmocniona metalowymi profilami i posiada³a zastrza³y po skosie, w bardzo du¿ym zakresie skrêca³a siê po skosie. To wra¿enie z u¿ytkowania kiedy mia³a ju¿ ³adnych kilkana¶cie lat. Przy ka¿dym otwarciu brama sprê¿ynowa³a (zwykle ³apa³o siê tylko za górê), odbija³a, czasem blokowa³a siê o wystaj±ce z trawnika nierówno¶ci.
Tymczasem brama z metalow± ram±, mimo ¿e du¿o ciê¿sz±, dzia³a bez zarzutu. Jest prosta, stabilna, wygodna w u¿ytkowaniu.
Podpowiem jeszcze ma³y myk, jak unikn±³em wiercenia ponad setki otworów w grubym metalowej ramie (na wylot przez dwie warstwy). Sztachety przykrêci³em do cienkiego elementu, który dopiero w kilku miejscach przy³apa³em do ramy bramy. Sprytne? Dzia³a.
15.02.2008. 13:11
Ten tekst nie by³ jeszcze komentowany.
Skomentuj
* = pola wymagane